Tanie mieszkanie z ukrytym haczykiem: problemy z ogrzewaniem mogą zaskoczyć

Mieszkanie bez centralnego ogrzewania a kredyt hipoteczny: ocena banku i możliwe konsekwencje

Niższa cena lokalu może kusić, ale przy zakupie mieszkania bez centralnego ogrzewania pojawia się pytanie o realne szanse na kredyt hipoteczny. Wątpliwości dotyczą zwłaszcza lokali z piecem węglowym, które bywają postrzegane jako problematyczne. Jak wskazuje ekspertka Expander Advisors / Gemini, banki chętnie proponują korzystniejsze warunki osobom nabywającym lub budującym nieruchomości energooszczędne, a w tabelach opłat i prowizji wielu instytucji dostępne są produkty dedykowane tej grupie.

Jednocześnie na rynku wtórnym wciąż nie brakuje mieszkań w starszych budynkach, które przyciągają ceną, a często także cechami lubianymi przez zwolenników „nieruchomości z historią”, jak wysokie sufity. Minusem bywa jednak brak CO i obecność pieców węglowych. Aleksandra Dołęgowska, Ekspertka Nieruchomości Expander Wrocław, podkreśla, że sam fakt braku centralnego ogrzewania nie przesądza o odmowie finansowania. Zaznacza jednak, że choć nie jest to formalna przeszkoda, może utrudnić procedurę kredytową i przełożyć się na sposób oceny nieruchomości.

Po pierwsze, znaczenie ma standard i jego wpływ na wycenę. Z perspektywy banku kluczowa jest wycena przygotowana przez rzeczoznawcę majątkowego. Lokal ogrzewany piecami węglowymi bywa kwalifikowany jako nieruchomość o niższym standardzie technicznym, a rzeczoznawca może wziąć pod uwagę potrzebę przyszłej modernizacji systemu grzewczego. Jak wskazuje Aleksandra Dołęgowska, w efekcie wartość przyjmowana przez bank może okazać się niższa niż cena transakcyjna, co oznacza konieczność wniesienia wyższego wkładu własnego przez kupującego.

Warto przypomnieć, że wymagany poziom wkładu własnego nie jest jednolity w całym sektorze. W wielu bankach akceptowane minimum to 10 proc., ale są też instytucje, w których dolny próg wynosi 20 proc. wpłaty własnej. W praktyce poziom posiadanych środków po stronie kupującego może więc zawęzić listę banków, w których w ogóle da się skutecznie złożyć wniosek o finansowanie.

Po drugie, możliwe są dodatkowe wymogi formalne. Zdarza się, że bank uzależnia decyzję lub warunki kredytu od działań dotyczących modernizacji ogrzewania. Może chodzić m.in. o zobowiązanie do wymiany źródła ciepła po nabyciu mieszkania albo o przedstawienie kosztorysu planowanego remontu. Aleksandra Dołęgowska zwraca też uwagę na potencjalne utrudnienia w ubezpieczeniu nieruchomości, które przy kredycie hipotecznym jest obowiązkowe. Część ubezpieczycieli może traktować piece na paliwo stałe jako element podwyższonego ryzyka, co może przełożyć się na wyższą składkę lub dodatkowe zapisy w polisie.

W praktyce kredytodawca może także poprosić o dodatkową dokumentację techniczną. Jak dodaje ekspertka, mogą to być np. dokumenty potwierdzające stan instalacji, w tym protokół kominiarski poświadczający drożność i sprawność przewodów kominowych, albo bardziej rozbudowany opis instalacji ujęty w operacie szacunkowym.

Po trzecie, coraz większą rolę w transakcji odgrywa świadectwo charakterystyki energetycznej przekazywane kupującemu przy sprzedaży mieszkania. W lokalach ogrzewanych piecami węglowymi parametry energetyczne zwykle wypadają gorzej, co Aleksandra Dołęgowska wiąże zarówno z niższą sprawnością tego typu źródeł ciepła, jak i z faktem, że podobne mieszkania często znajdują się w starszych budynkach o słabszej izolacji. Choć sama charakterystyka energetyczna rzadko stanowi bezpośrednią podstawę odmowy kredytu, może wpływać pośrednio na ocenę nieruchomości, ponieważ potwierdza standard techniczny i potencjalną potrzebę modernizacji ogrzewania. To z kolei może mieć znaczenie przy wycenie oraz ocenie ryzyka kredytowego.

Jeżeli kupujący nie planuje wymiany źródła ciepła w trakcie remontu, powinien brać pod uwagę ryzyko, że w przyszłości i tak będzie do tego zobowiązany. Jak wskazuje ekspertka Expander, w wielu regionach lokalne uchwały antysmogowe zakładają stopniowe odchodzenie od pieców węglowych. W praktyce oznacza to, że właściciel takiego lokalu może zostać zmuszony do zmiany ogrzewania, a banki coraz częściej uwzględniają ten aspekt w analizie nieruchomości.

W ocenie Aleksandry Dołęgowskiej brak możliwości uzyskania kredytu hipotecznego na mieszkanie bez centralnego ogrzewania to mit, jednak nie jest to standardowa, „bezproblemowa” transakcja. Kredytodawca zwykle podchodzi do niej ostrożniej, co najczęściej oznacza niższą wycenę, konieczność wniesienia większego wkładu własnego oraz ewentualne dodatkowe formalności związane ze stanem technicznym lokalu, planowaną modernizacją ogrzewania i charakterystyką energetyczną.

Tekst wskazuje, że brak CO sam w sobie nie przekreśla kredytu hipotecznego, ale może wpłynąć na wycenę, wymagany wkład własny i liczbę dokumentów w procesie. Znaczenie mogą mieć także ubezpieczenie oraz świadectwo charakterystyki energetycznej. W rezultacie zakup lokalu z piecem węglowym pozostaje możliwy, jednak częściej wiąże się z bardziej wymagającą procedurą po stronie banku.

Marcin Kowieski
Ekspert kredytowy

keyboard_arrow_up