Wiosna 2026: sezon ubezpieczeń upraw startuje w cieniu strat po zimie i zmian w dopłatach
Wraz z rozpoczęciem wiosennej sprzedaży polis dla rolnictwa rynek wchodzi w okres, w którym producenci rolni muszą jednocześnie mierzyć się z trudnym przebiegiem pogody oraz planowanymi korektami w systemie dopłat. Z badania Warty wynika, że po tegorocznej zimie straty odnotowało wiele gospodarstw – jednocześnie ubezpieczyciele przygotowują rozbudowane propozycje ochrony na sezon 2026. Równolegle zapowiadane są zmiany w mechanizmie dopłat do ubezpieczeń, co może przełożyć się zarówno na koszt polis, jak i na dostępność ochrony.
Na skalę obaw po zimie zwraca uwagę badanie Warty i Fieldstat dotyczące konsekwencji tegorocznych warunków zimowych: 7 na 10 rolników w Polsce albo już poniosło straty, albo liczy się z ich wystąpieniem. Wskazania respondentów wpisują się w szerszy obraz nasilającej się zmienności pogodowej, która coraz częściej przekłada się na wymierne utrudnienia w prowadzeniu gospodarstw. Rolnicy relacjonują m.in. szkody wynikające z przemarznięć, nadmiernej wilgoci czy naruszenia struktury gleby – i to w okresach, które dotychczas uchodziły za relatywnie stabilne, co dodatkowo komplikuje planowanie prac w polu.
Wyniki badania Warty i Fieldstat pokazują też istotną lukę pomiędzy poziomem obaw a poziomem ochrony: 48% rolników deklaruje obawę przed stratami, natomiast jedynie 34% ubezpiecza plony. Jak wskazuje Joanna Chudzik, ekspertka ubezpieczeń upraw w Warcie, taka dysproporcja jest niepokojąca w kontekście tego, że sezon 2026 może okazać się równie wymagający. W praktyce gospodarstwa powinny brać pod uwagę większą zmienność warunków atmosferycznych i częstsze występowanie zjawisk ekstremalnych, takich jak deszcz nawalny, przy jednoczesnym dopasowaniu sumy ubezpieczenia do rynkowej wartości plonów.
Ubezpieczenia upraw z dopłatą od lat funkcjonują w Polsce w formule obejmującej zarówno elementy obowiązkowe, jak i warianty dobrowolne. Zakres polis obejmuje m.in. zboża, rzepak, ziemniaki, buraki cukrowe, warzywa gruntowe oraz uprawy sadownicze, a w części dotyczącej hodowli wskazywane są m.in. bydło, owce, kozy i drób. Z dopłat mogą korzystać rolnicy indywidualni, spółki oraz jednostki organizacyjne bez osobowości prawnej – w szczególności podmioty pobierające dopłaty bezpośrednie, które jednocześnie mają obowiązek ubezpieczenia min. 50% upraw.
Szacunki wskazują, że z ochrony plonów korzysta ok. 16-20% rolników, natomiast powierzchnia objęta ubezpieczeniem wynosi 3,6–3,8 mln ha. Dopłata państwa może sięgać do 65% składki, a budżet programu to ok. 629 mln zł. Jednocześnie każde towarzystwo ubezpieczeniowe dysponuje własnym limitem na sprzedaż polis z dopłatami, co powoduje, że w praktyce – szczególnie przy zakupie w sezonie – liczy się czas.
Wiosna pozostaje dla rynku kluczowym momentem sprzedaży, ponieważ właśnie wtedy rolnicy najczęściej zabezpieczają się przed ryzykami, które w tym okresie występują szczególnie często, takimi jak przymrozki, grad czy deszcz nawalny. Sama polisa ma ograniczać skalę strat, co – jak podkreśla Elżbieta Sienkiewicz, Kierownik Zespołu Produktów w AGRO Ubezpieczeniach – wzmacnia bezpieczeństwo finansowe działalności rolniczej, zmniejsza ryzyko dotkliwych strat i problemów płynnościowych, a szybka wypłata odszkodowania w wielu przypadkach pozwala jeszcze w tym samym roku założyć nową uprawę. Wskazuje ona również, że posiadanie obowiązkowego ubezpieczenia uprawowego jest warunkiem uzyskania dodatkowych środków z budżetu państwa w razie klęsk żywiołowych; ostatni taki przypadek miał miejsce półtora roku temu, gdy po wystąpieniu zjawisk ekstremalnych – w tym suszy i lokalnych nawałnic – uruchomiono programy pomocowe, a poziom wsparcia uzależniono od zakresu ubezpieczenia upraw.
Równocześnie procedowany projekt nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich zakłada istotne zmiany w systemie dopłat, które mają poprawić dostęp do preferencyjnych polis. Wśród kluczowych modyfikacji wskazano poszerzenie katalogu upraw objętych wsparciem o trawy nasienne oraz wierzbę do wyplatania, co ma odpowiadać na postulaty producentów zgłaszane od lat. Projekt przewiduje też rozszerzenie rozumienia plonu głównego lnu i konopi włóknistych o te części roślin, które są użytkowane gospodarczo, co w założeniu ma zwiększyć faktyczny poziom ochrony dla tych upraw.
Istotnym elementem projektowanych przepisów ma być także wprowadzenie jednolitych limitów stawek taryfowych, do których dopłata w wysokości 65% będzie mogła być zastosowana. W większości przypadków limit ma wynieść 15% sumy ubezpieczenia, natomiast dla warzyw gruntowych, drzew i krzewów owocowych, truskawek oraz tytoniu ma to być 25% – bez względu na klasę gleby. Zmiana jest opisywana jako uproszczenie systemu i sposób na usunięcie dotychczasowych różnic wynikających z jakości gruntów.
Projekt obejmuje również ograniczenie wynagrodzenia dystrybutorów polis do 7% składki – pod warunkiem, że rolnik ma uzyskać pełną dopłatę – co ma poprawić przejrzystość kosztów i zmniejszyć bariery wejścia do systemu. Dodatkowo resort rolnictwa planuje zastąpienie franszyzy integralnej franszyzą redukcyjną, czyli rozwiązaniem, w którym odszkodowanie będzie pomniejszane o ustalony procent (10–35%), przy jednoczesnym założeniu, że składki mogą być niższe.
Wiosną 2026 r. ubezpieczenia upraw z dopłatami oferuje 9 to
Podsumowując, sezon wiosenny startuje przy wysokiej skali deklarowanych strat po zimie i jednocześnie przy relatywnie niskim poziomie ubezpieczenia plonów. System dopłat nadal przewiduje do 65% dofinansowania składki, ale projektowane zmiany obejmują m.in. nowe uprawy w katalogu wsparcia, jednolite limity stawek oraz modyfikację zasad franszyzy. W efekcie warunki zakupu i rozliczania ochrony w sezonie 2026 mogą ulegać dostosowaniom w ramach nowelizowanych przepisów.