Luty z dwucyfrowym przyrostem upadłości konsumenckich — trend wciąż bez wyhamowania

Upadłości konsumenckie: mniej niż w styczniu, ale rok do roku wyraźnie więcej; jakość spłat kredytów bez sygnałów pogorszenia

Choć lutowe dane nie przyniosły nowych rekordów, nie widać też symptomów wyhamowania. W lutym liczba osób, które ogłosiły upadłość, była niższa niż w „mocnym” styczniu, natomiast w ujęciu rok do roku odnotowano wzrost przekraczający 20%. Równolegle informacje dotyczące terminowości obsługi kredytów mogą być odbierane jako bardziej uspokajające.

Rok 2025 zamknął się rekordowym wynikiem pod względem skali upadłości konsumenckich. Z rozwiązania pozwalającego na rozpoczęcie „od nowa” skorzystało wtedy 21,2 tys. osób, co oznaczało nieznaczne, ale jednak przekroczenie rezultatu z poprzedniego roku. Dane z pierwszych miesięcy 2026 r. nie sugerują spadku aktywności w tym obszarze.

Z zestawienia przygotowanego przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej wynika, że w lutym upadłość ogłosiło 1708 osób. W porównaniu z lutym 2025 r. daje to wzrost o 20,4 proc. Jednocześnie jest to rezultat zbliżony do obserwowanego w 2023 i 2024 r., utrzymujący się w pobliżu długookresowej średniej miesięcznej.

W ostatnich latach polska upadłość konsumencka istotnie zmieniała się wraz z kolejnymi modyfikacjami regulacji. Choć formalnie procedura funkcjonowała od 2009 roku, jej złożoność oraz koszty sprawiały, że w praktyce korzystała z niej ograniczona grupa osób. W okresie 2015–2020 wprowadzano pewne udogodnienia, jednak mimo to znaczna część dłużników nadal pozostawała poza realnym zasięgiem tej ścieżki.

W tamtym modelu wnioski o ogłoszenie upadłości często kończyły się odmową, zwłaszcza gdy sąd uznał, że niewypłacalność była konsekwencją poważnych zaniedbań dłużnika. W praktyce największe szanse mieli konsumenci, których trudności finansowe wynikały z okoliczności niezależnych od nich. Skala nowych postępowań pozostawała przy tym relatywnie niska i mieściła się w przedziale 1–2 tysięcy kwartalnie.

Przełom nastąpił w 2020 roku wraz z nowelizacją przepisów, która zmieniła zasady prowadzenia postępowań upadłościowych. Obecnie nawet w sytuacji, gdy po stronie dłużnika występuje wina, nie blokuje to możliwości kontynuowania procedury. Tego rodzaju okoliczności uwzględnia się dopiero na etapie ustalania planu spłaty. Konsekwencją reformy był wyraźny wzrost liczby bankructw konsumenckich: od połowy 2020 r. miesięczna liczba ogłoszeń nie zeszła ani razu poniżej 1 tys.

W 2025 roku Ministerstwo Sprawiedliwości zaprezentowało pakiet propozycji zmian w regulacjach dotyczących osób fizycznych ubiegających się o upadłość. Trzon projektu ma koncentrować się na usprawnieniu przebiegu spraw oraz podniesieniu efektywności postępowań.

Potencjalnym czynnikiem, który z opóźnieniem mógłby sprzyjać wzrostowi liczby upadłości, byłoby pogorszenie jakości portfeli kredytowych w bankach. Najnowsze podsumowanie Biura Informacji Kredytowej nie dostarcza jednak sygnałów alarmowych. Od początku 2024 r. terminowość spłat w podstawowych segmentach zobowiązań bankowych pozostaje stabilna, a poziom opóźnień jest niski.

Najmniej zmienności w indeksie pokazującym udział umów wpadających w poważne opóźnienia widać w przypadku kredytów mieszkaniowych. Wskaźnik BIK dla tego segmentu pozostaje blisko historycznych minimów. Z kolei najwyższym ryzykiem cechują się kredyty gotówkowe, jednak również w tym obszarze nie są widoczne tendencje, które można byłoby uznać za niepokojące.

Podsumowując, luty przyniósł wynik niższy niż styczniowy, ale z istotnym wzrostem w porównaniu z analogicznym miesiącem 2025 r. Jednocześnie obraz jakości spłat kredytów, według danych BIK, pozostaje stabilny. Zestawienie tych informacji nie wskazuje na pogorszenie terminowości obsługi zobowiązań bankowych, przy utrzymującej się wysokiej liczbie upadłości konsumenckich.

Marcin Kowieski
Ekspert kredytowy

keyboard_arrow_up